piątek, 10 lipca 2015

"Kiedy cię poznałam" - Cecelia Ahern

  

   Któż nie płakał, czytając "P.S. Kocham cię"? Któż nie czekał na TEN list Alexa, pochylając się nad stronami "Love, Rosie" (znam tę książkę pt. "Na końcu tęczy")? Cecelię Ahern znają chyba wszystkie miłośniczki kobiecej literatury obyczajowej. Ja też. Gdy podczas codziennych zakupów zobaczyłam jej "nowe dziecko" na biedronkowej półce, nie zastanawiałam się długo. Po powrocie do domu od razu usiadłam do lektury.
    Główną bohaterką powieści "Kiedy cię poznałam" jest Jasmine. Nie potrafi pogodzić się ze zwolnieniem z własnej firmy i urlopem ogrodniczym. Rok na bezrobociu wydaje się być wiecznością. Pustkę w życiu młodej Irlandki wypełniają opieka nad siostrą z zespołem Downa, prace w zaniedbanym dotąd ogrodzie i... podglądanie sąsiada z naprzeciwka, którego nienawidzi od licealnych czasów. W jednej ze swoich audycji Matt Marshall obraził bowiem osoby niepełnosprawne. Gdy wybucha skandal związany z programem, który prowadzi, a żona i dzieci wyprowadzają się od niego, Jasmine lepiej poznaje sąsiada i postanawia mu pomóc. Nienawiść powoli przemienia się w przyjaźń. Bezrobotna mimowolnie staje się ważną częścią życia radiowca. Z wzajemnością... Choć zmagają się z różnymi problemami, wspólnie pokonują przeszkody.
    Autorka podzieliła książkę na cztery części. Każda z nich odpowiada jednej porze roku, a charakterystyczne dla danego okresu zmiany w przyrodzie są podobne do tych, które zachodzą w sercach i życiu bohaterów. Zimą zasypiają, by jesienią okazać się dojrzałymi ludźmi. Historię opowiada Jasmine. Zwraca się jednak nie do czytelników, lecz do Matta, co zaciekawia czytelnika. Przyznaję, że nigdy nie spotkałam się z takim typem narracji. 
   Choć współczesny, szybki świat lubi nagłe transformacje, przemiana bohaterki książki z gąsienicy w motyla trwała długo. Poznaj Jasmine. Warto. Ona przedstawi ci Matta i razem będziecie rozwiązywać zarówno błahe, jak i poważne problemy. Choć powieść nie zachwyciła mnie jak "Love, Rosie" ani nie wzruszyła jak "P.S. Kocham cię", polecam. Po lekturze uważnie przyjrzycie się własnemu życiu. I przy okazji podszkolicie się w dziedzinie ogrodnictwa ;)
  

liczba stron: 416
zakupiona w Biedronce

2 komentarze:

  1. Podobała mi się choć w moim przypadku obyło się bez większych zachwytów :) Jednak bardzo jestem ciekawa innych książek Ahern i już niedługo zabieram się za "Zakochać się" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze, ale zamierzam po nią sięgnąć :) Myślę, że po lekturze kilku powieści C. Ahern i ta przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)