piątek, 19 lutego 2016

Zaginięcie - Remigiusz Mróz

    

    Premiera kolejnej części dopiero 30 marca. Nie wiem, jak wytrzymam. Bo póki co mam kaca. Książkowego. A tu ani kefir, ani woda nie pomogą. House of cards. Ostatnie rozdanie spogląda z półki, ale bezskutecznie... Mam wrażenie, że nic nie będzie "smakować" tak jak Zaginięcie Remigiusza Mroza. Często drugie części sagi są gorsze od prymarnej historii. W przypadku pióra pana Mroza nie ma o tym mowy. 
    Joanna Chyłka i Zordon, przepraszam, Kordian Oryński, wyjeżdżają na Suwalszczyznę. Bronią rodziców trzyletniej dziewczynki, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach, a jedynymi winnymi nieobecności Nikoli wydają się być Angelika (szkolna koleżanka pani adwokat) i jej bogaty mąż. Proces jest oparty na poszlakach, mimo że każdy dzień przynosi nowe niespodzianki, a każda rozprawa zmienia bieg wydarzeń... Nowi świadkowie, zwroty akcji także w życiu prywatnym bohaterów... Gdy czytelnikowi wydaje się, że zna prawdę, wszystko się zmienia, a powieść kończy się w najmniej oczekiwanym momencie...
   Język nie różni się od tego z pierwszej części. Chyłka nadal nie szczędzi podopiecznemu wyrafinowanych komplementów (Ci, którzy znają tę parę, wiedzą, o czym mówię ;) ), a charakter sprawy wzbogaca słownik czytelnika o nowe zwroty prawnicze i policyjne. 
    Akcja od pierwszej strony, bohaterowie, o których opinia zmienia się jak w kalejdoskopie, wiele znaków zapytania i... szpitalna zamiana miejsc. Książkę pochłonęłam w dwa wieczory. Doskonała w każdym calu! Ba! Mam wrażenie, że Zaginięcie jest lepsze od swojej "starszej siostry", Kasacji. Gorąco polecam, tylko uważajcie! Remigiusz Mróz uzależnia. Ale ja nie myślę o odwyku. Z niecierpliwością czekam na Rewizję i poważnie rozważam zakup serii Parabellum



wydawnictwo: Czwarta strona
liczba stron: 506
zakupiona w Empiku 

1 komentarz:

  1. Strasznie jestem ciekawa "Zaginięcia", bo "Kasacja" całkowicie mnie powaliła :) Czas w końcu zabrać się za drugi tom :)
    A "Parabellum" sama niedawno kupiłam, całe szczęście dodrukowali pierwszy tom, bo przez jakiś czas nigdzie nie mogłam go znaleźć, a gdy pojawił się w księgarniach od razu zamówiłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)