niedziela, 4 września 2016

"Motylek" - Katarzyna Puzyńska



Magda, moja serdeczna koleżanka, od dawna zachwalała serię o Lipowie. Gwarantowała, że lekturą jednej książki połączę dwa ulubione gatunki - kryminał i powieść obyczajową. Skuszona promocją w serwisie www.nieprzeczytane.pl oraz zapewnieniami Madzi, kupiłam pierwszą część.

Motylek to debiutancka powieść Katarzyny Puzyńskiej. To pierwszy tom sagi o Lipowie - małej, nudnej wsi położonej w okolicach Brodnicy. Spokój mieszkańców burzy śmierć zakonnicy. Początkowo wydaje się, że to był nieszczęśliwy wypadek, ale sekcja zwłok nie pozostawia wątpliwości, że siostra Monika została zamordowana. Policjanci z lokalnego komisariatu rozpoczynają pierwsze w swoich karierach tak poważne śledztwo. Dochodzeniu przewodniczy szef placówki, syn lokalnego bohatera, młodszy aspirant Daniel Podgórski. Pomagają mu współpracownicy – samotnie wychowujący dwójkę nastolatków Janusz Rosół, niepokorny Paweł Kamiński oraz szczęśliwy mąż i ojciec Marek Zaręba. Śledztwo ujawnia mroczne tajemnice z przeszłości zakonnicy. Kilka dni później ginie kolejna kobieta, małżonka bogatego mieszkańca wsi. Policjanci rozpoczynają wyścig z czasem. Chcą odnaleźć zabójcę, zanim zginie następna dziewczyna. Poszukiwania winnego sprawiają, że oficerowie odkrywają prawdę na temat mieszkańców swojej rodzinnej, jak się okazuje, tylko pozornie sielskiej miejscowości.

Katarzyna Puzyńska lubi sprowadzać swoich czytelników na manowce. Liczne intrygi, tajemnice, poszlaki czy nowe postaci sprawiają, że do końca nie wiadomo, kto dokonał morderstw. Mieszanka wątków nie ułatwia zadania przede wszystkim śledczym, którym kibicuje się od pierwszych stron powieści. Napięcie i niepokój rosną z każdym rozdziałem.

Motylek to nie tylko dobry kryminał. To także świetna powieść obyczajowa. Akcja historii toczy się w niemal sielskim Lipowie. Prószący śnieg, trzaskający mróz, lasy… Piękno krajobrazu dopełniają cisza i spokój. To tylko pozory. Rysą na szkle są nie tylko tajemnicze morderstwa. Katarzyna Puzyńska perfekcyjnie splata ze sobą losy wielobarwnych postaci. Policjantom kibicuje się nie tylko na ścieżce zawodowej, ale również i na tej prywatnej. Nie sposób także nie polubić Weroniki Nowakowskiej – rozwódki, która postanawia opuścić Warszawę i rozpocząć nowe życia z daleka od zgiełku miasta i byłego męża. Również matka Daniela, ważna postać dla lokalnego komisariatu, wzbudza sympatię czytelnika. Natomiast losy wpływowego rodu Kojarskich śledziłam z mieszanymi uczuciami…

Akcja Motylka toczy się na dwóch płaszczyznach. Współczesne wydarzenia z Lipowa przeplatają się ze wspomnieniami z przeszłości, a także, co ciekawe i intrygujące, refleksjami ważnej postaci, której tożsamość poznajemy dopiero w finale. Ważny, zarówno dla bohaterów, wydarzeń jak i narracji jest blog o lokalnej społeczności Lipowa prowadzony przez tajemniczego mieszkańca wsi.

„Doskonale skonstruowany kryminał, gęsta atmosfera małej społeczności i zagadki z przeszłości, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego” – zachęta z okładki nie kłamie. Motylek to fantastyczne połączenie unikatowego stylu narracji, trzymającej w napięciu fabuły oraz doskonale dopracowanych portretów psychologicznych bohaterów. Z niecierpliwością czekam na moment, gdy wezmę do rąk drugi tom sagi, a Was serdecznie zapraszam do Lipowa. Zarówno miłośnicy kryminałów jak i powieści obyczajowych znajdą coś dla siebie!


wydawnictwo: Prószyński i S-ka
liczba stron: 607

Przez kilkanaście dni na blogu nie pojawi się nowa recenzja. Wyjeżdżam nad morze, by przy szumie fal pochłaniać kolejne książki. Do zobaczenia po 13 września! :)

2 komentarze:

  1. jakoś kryminały do mnie nie przemawiają :) wolę romanse i erotyki, jednak połączenie kryminału z powieścią obyczajową intryguje mnie :) może po książkę wkrótce sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie mam ją od dłuższego czasu na uwadze. Uwielbiam kryminały a to pozycja obowiązkowa!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)