sobota, 4 marca 2017

"Czarna trasa" - Antonio Manzini


Przeszłość to zmarły, którego zwłoki ciągle cię nawiedzają. Za dnia i w nocy. Czasami to nawet przyjemne. Bo jeśli nadejdzie dzień, kiedy przeszłość nie zjawi się w twoim domu, to znaczy, że sam do niej dołączyłeś. Stałeś się przeszłością.

Cham i gbur, którego da się lubić – tak w kilku słowach mogę określić głównego bohatera powieści Czarna trasa. To debiut Antonia Manziniego, włoskiego scenarzysty i aktora. Detektyw Rocco Schiavone to rzymianin z krwi i kości. Niepokorny, szorstki i nieuprzejmy nawet dla własnych kochanek. Impertynencki, niekonwencjonalny, ale przy tym diabelnie skuteczny w swoim fachu.. Nienawidzi jazdy na nartach, śniegu, zimna i ciepłej odzieży. Nie wyobraża sobie zmiany ulubionych markowych butów na wygodne i idealne na górskiej powierzchni trapery. Konflikt z niewłaściwymi ludźmi sprawia, że musi opuścić swoje ukochane miasto. Trafia na północ Włoch, do miasteczka, gdzie wszyscy się znają i w bliższym lub dalszym stopniu są ze sobą spokrewnieni. Rocco doskonale wie, że nie ma możliwości powrotu do stolicy. Nie lubi ani kurortu, ani nowego miejsca pracy, ani swoich, nie ma co ukrywać, niezbyt nadających się do tej roboty współpracowników. Na szczęście jest kilka wyjątków. Szczególnie płci żeńskiej.

Gdy na stoku nad Champoluc zostają znalezione pokiereszowane przez ratrak zwłoki młodego mężczyzny, Rocco rozpoczyna śledztwo. W środku zimy i w znienawidzonych górach. Mimo warunków geograficznych detektyw wyraźnie jest w swoim żywiole. Rzuca się w wir pracy, od której oderwać może go tylko wizyta starego znajomego z Rzymu… Choć dochodzenie utrudnia mu brak znajomości lokalnych zwyczajów, historii kurortu i przede wszystkim mieszkańców, trzeba przyznać, że jest po prostu skuteczny. Odpowiedzi na pytanie dotyczące motywu i tożsamości zabójcy udziela… na pogrzebie ofiary. Kiedy poznacie Rocco, sami potwierdzicie, że to właściwie nic dziwnego dla tak niesamowitego bohatera.

Czarną trasę czyta się bardzo szybko, a właściwie pochłania.  To pełna napięcia powieść z ciekawą intrygą kryminalną, która trzyma w niepewności do samego finału, i przede wszystkim świetnie wykreowanym głównym bohaterem. Cieszę się, że to pierwsza część serii, więc nie rozstaję się z detektywem Schiavone na zawsze.

Kryminał podzielono na rozdziały – kolejne dni trwającego dochodzenia. Dominująca narracja trzecioosobowa przerywana jest krótkimi, ale intrygującymi fragmentami, gdzie w pierwszej osobie wypowiada się sam Rocco. Te części są wyróżnione kursywą.  

Zapierające dech w piersiach opisy górskich krajobrazów kontrastują z makabrycznymi oględzinami poćwiartowanych zwłok. Sielskość i spokój doliny absolutnie nie idzie w parze ze zbrodnią, zemstą, pieniędzmi i narkotykami. A jednak to wszystko coś łączy. A właściwie ktoś – pełen sprzeczności detektyw Rocco Schiavone. Dla tej postaci warto sięgnąć po Czarną trasę. Mimo wielu, a właściwie samych wad, nie da się go nie lubić.

Za zaufanie oraz egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Muza!

14 komentarzy:

  1. Zaintrygowałaś mnie tą recenzja ♡ Chętnie sięgnę po ten tytuł :)

    Pozdrawiam! goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się naprawdę intrygująco :) Chyba czas przekonać się, czy Włosi potrafią pisać kryminały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Czarna trasa" to pierwszy włoski kryminał, jaki przeczytałam i jestem zdecydowanie na tak! :)

      Usuń
  3. Kto wie, może sięgnę po nią :) Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do kryminałów, nie tylko tylko autorstwa R. Mroza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Chociaż, kto wie, może za jakiś czas okaże się, że i "Czarną trasę" napisał Remigiusz Mróz :D ;)

      Usuń
  4. Oczywiście, że sięgnę po ten kryminał, nie dość, że mój ulubiony gatunek, włoski autor, to jeszcze przekonujący główny bohater i ciekawa fabuła. Chętnie rozejrzę się za tą książką. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Makabryczność opisów - może nie na teraz, ale książka z pewnością dla mnie. Może też być dobrym przyczynkiem do poznania mentalności włoskiej (wiem, że nie zupełnie, ale zawsze to jakiś obraz) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaci są baaardzo różne, dzięki temu można poznać niejeden włoski charakter(ek) ;)

      Usuń
  6. Uwieeeeelbiam kryminały, zawsze sięgam po nie w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam już informację o tej książce. Chyba po nią sięgnę, szczególnie po takiej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam :) Miłej lektury :*

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)