poniedziałek, 1 maja 2017

"Słoneczna przystań" - Agnieszka Krawczyk


Zamknęłam za sobą drzwi Willi Julia. Z bólem serca uściskałam na pożegnanie trzy siostry i ich przyjaciół, a trzy koty podrapałam za uchem. Mój trzeci i niestety ostatni (literacki) pobyt w Zmysłowie dobiegł końca. Zapraszam do lektury recenzji najnowszej powieści Agnieszki Krawczyk Słoneczna przystań trzeciej części sagi „Czary codzienności”.

Gdzie właściwie się podziały te słoneczne dni dzieciństwa? Gdy jesteśmy mali, marzymy wyłącznie o tym, żeby dorosnąć, stać się samodzielnymi, decydować o sobie, móc przeciwstawiać się zakazom. Upragniona dorosłość wcale jednak nie jest takim wielkim szczęściem, a już na pewno nie pasmem beztroski, jakim widzą je dzieci. Więcej w niej ograniczeń niż potencjalnej wolności.

W życiu sióstr – rozważnej i romantycznej Agaty, pełnej energii Danieli i rezolutnej Tosi, wiele się dzieje. Ktoś za wszelką cenę pragnie zniszczyć mozolnie budowane szczęście – w miasteczku pojawia się mężczyzna, który chce odebrać Agacie Tosię! Siostrom sen z powiek spędza także wielka inwestycja żony burmistrza. Do jej realizacji potrzebna jest działka, na której stoi Willa Julia. Oczekiwanie na przełomowe decyzje wymaga ogromnej cierpliwości i rozwagi. Na szczęście w Zmysłowie pojawiają się nie tylko nowi wrogowie, ale i przyjaciele, którzy wyciągają do sióstr Niemirskich pomocną dłoń.

Miłość, gdy nas zaskakuje, nie bardzo ogląda się na nasze kalkulacje. Nie przychodzi wtedy, gdy jest to nam na rękę i gdy jej najbardziej oczekujemy. Skrada się czasami jak letni zmierzch i osacza nas niespodziewanie, zanim zdążymy się przygotować. Kiedy miłość nadchodzi, często zastaje nas bezbronnych i nieprzygotowanych na tę życiową zmianę.

Agata i Daniela muszą się zająć nie tylko walką o Tosię i działkę oraz dbaniem o prężnie rozwijającą się herbaciarnię, ale i o własne serca… Kto kocha, a kto tylko lubi? Przełomowa dla wszystkich bohaterów stanie się wystawa prac Ady – mamy Agaty i Tosi. Światło dzienne ujrzą nie tylko piękne obrazy utalentowanej malarki, ale również miejscowe i sercowe tajemnice. Czyje marzenia spełnią się podczas wernisażu? Sami musicie odpowiedzieć na to pytanie, sięgając po Słoneczną przystań.

Jako osoba z niepełnosprawnością ruchową szczególną uwagę zwracam na wątki dotyczące rehabilitacji. Cieszę się, że w serii pojawiła się postać Jakuba – przyjaciela sióstr. Trzymałam kciuki za jego walkę o powrót do sprawności. Czy się udało? Nie zdradzę. Zacytuję za to fragment powieści poświęcony temu bohaterowi o skomplikowanej psychice. Pozostanie na zawsze w moim sercu i będzie towarzyszył każdemu wejściu na leżankę czy materac:

Rehabilitacja to jest proces, a nie wyścig. Postępy mogą być skokowe, a potem długo nie następuje progres. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć, zmierzyć, zaplanować, to jest mozolna walka czasem o utrzymanie formy, konkretnego wyniku na stałym poziomie, żeby móc za chwilę ruszyć do przodu.

Agnieszka Krawczyk, zgodnie z tytułem sagi, znów zaczarowała moją codzienność. Dzięki pełnym ciepła i humoru postaciom, starannej i pięknej polszczyźnie oraz poruszającym wyobraźnię i zmysły opisom rodem z powieści Jane Austin przeniosłam się do górskiego miasteczka. Na kilka dni zaszyłam się wśród lasów i pachnących kwiatami łąk. Trzecie spotkanie z mieszkańcami Zmysłowa sprawiło, że czułam się jak dobra znajoma bohaterów. Siedziałam więc pod wielką lipą i z ogromną ciekawością śledziłam losy uroczych gospodyń herbaciarni „3 Siostry i 3 Koty”.

Lektura Słonecznej przystani okazała się być wspaniałą, pełną emocji literacką podróżą. Prawdziwym duchowym sanatorium. Autorka pięknym, pełnym metafor i porównań językiem dzieli się z czytelnikami życiowymi drogowskazami. Przypomina, że marzenia mają magiczną moc i że rodzina oraz zdrowie, a nie pieniądze, są gwarantem spokoju i szczęścia.

Jeśli należysz do grona miłośniczek powieści obyczajowych, a nie znasz Agaty, Danieli, ich przyjaciół i rywali, koniecznie musisz sięgnąć po całą serię. Jestem pewna, że dasz się zaczarować, a twoja codzienność stanie się po prostu magiczna. Słoneczna przystań istnieje w sercu każdego z nas. Agnieszka Krawczyk i jej bohaterowie pomogą Ci do niej dotrzeć. To co, gotowa na podróż do Zmysłowa…?

Nasze życie składa się z drobnych chwil. To my sprawiamy, czy są to przebłyski szczęścia, czy też momenty zwątpienia i rozpaczy. Proszę cię, staraj się, żeby twoja droga prowadziła wzdłuż tej jasnej strony, dobrze?

Autorce oraz Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji!
Pani Agnieszce Krawczyk dziękuję także za wspomnienie nazwy bloga w posłowiu. To wielka radość i wielki zaszczyt!

autor: Agnieszka Krawczyk
tytuł: „Słoneczna przystań”
saga: „Czary codzienności”
tom: III (poprzednie: Siostry, Przyjaciele i rywale)
liczba stron: 512
wydawnictwo: Filia
premiera: 26.04.2017 r.
kliknij, by przeczytać fragment powieści:

2 komentarze:

  1. Nie czytałam żadnej książki z tej serii, aczkolwiek myślę, że mogłyby mi się spodobać podobnie jak pozycje Katarzyny Enerlich. Takie powieści dają mi pewien niezwykły oddech w czasie, gdy biegnę zapominając jak się nazywam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze powieści pani Krawczyk, ale zostawię je sobie na wakacje, by móc na spokojnie spędzić z nimi leniwe popołudnie :) Myślę, że zaczaruje moją codzienność :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)