wtorek, 18 lipca 2017

"Melodia zapomnianych miłości" - Dorota Gąsiorowska (recenzja przedpremierowa!)


Jeśli szukasz powieści obyczajowej, którą pochłania się jak kryminał, która trzyma w napięciu do ostatnich stron, Melodia zapomnianych miłości to idealna propozycja dla ciebie. Miłość, muzyka, urokliwy Kazimierz Dolny i sekrety rodzinne – Dorota Gąsiorowska skomponowała naprawdę piękny utwór literacki.

Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale przyznajcie sami, że ta jest po prostu cudna. Została zaprojektowana w podobnym stylu, co okładki wcześniejszych powieści autorki (a to ważne dla kolekcjonerów i posiadaczy prywatnych biblioteczek, którzy lubią podziwiać swoje „okazy”) i przede wszystkim idealnie oddaje klimat historii. Historii Bianki i jej rodziny.

Bianka to utalentowana skrzypaczka, młoda nauczycielka muzyki. Trudna sytuacja finansowa sprawia, że decyduje się przyjąć niecodzienne zlecenie, owiane tajemnicą niemal do końca powieści. Na czas wakacji opuszcza rodzinny Poznań i wyjeżdża do Kazimierza Dolnego. Zamieszkuje u Klary – zgorzkniałej i nieszczęśliwej wdowy, oraz jej niewidomego syna Sama. Biance towarzyszą ukochane i tajemnicze skrzypce – pamiątka po babce Walentynie. Na Lubelszczyźnie może liczyć na dobroć i wsparcie ze strony Marty – gospodyni swojej pracodawczyni oraz Rysia, nieszkodliwego i uprzejmego miejscowego amatora wysokoprocentowych trunków. W dodatku melodia płynąca ze strun jaworowego instrumentu puka do serca głównej bohaterki. Czy Bianka otworzy swe zamknięte serce na prawdziwą miłość? 

Nawiązanie kontaktu ze zleceniodawczynią i jej niepełnosprawnym synem okazuje się być prawdziwym wyzwaniem. Dziewczyna już od progu ma wrażenie, że mroczna posiadłość Klary skrywa wiele niechlubnych sekretów. Drzwi do tajemnic sprzed lat otwiera również muzyka zaklęta w babcinych skrzypcach. Wiele niewiadomych, niezwykłe powiązania, mity i legendy sprawiają, że ta powieść niczym dobry kryminał intryguje do ostatnich stron.

Melodia niezapomnianych miłości to nie tylko intrygująca fabuła i przykuwająca wzrok okładka. Dzięki pięknej polszczyźnie autorka dzieli się z odbiorcami ważnymi drogowskazami życiowymi i staje się przewodnikiem po zakątkach Lubelszczyzny. Wraz z Bianką przechadzałam się urokliwymi uliczkami Kazimierza Dolnego, spędzałam popołudnia na bulwarach czy zwiedzałam słynny zamek. Czytając książkę, zapragnęłam kolejny raz odwiedzić tę magiczną, królewską miejscowość i odbyć wycieczkę śladami skrzypaczki. Należy podkreślić, że akcja powieści rozgrywa się nie tylko w Kazimierzu Dolnym czy Poznaniu. Bianka często odwiedza Fiołkowe Wzgórze –  ziemię należącą do Klary, na której znajduje się winnica. Uwierzcie, że czytając opisy tego miejsca, poczujecie zapach fiołków i smak dobrego wina.

Cieszę się, że podobnie jak w Antykwariacie spełnionych marzeń obok wątków miłosnych, muzycznych i rodzinnych pojawił się temat II wojny światowej. W jakim kontekście? Nie chcę zbyt dużo zdradzić, zachęcam do sięgnięcia po powieść.

Lektura Melodii zapomnianych miłości była prawdziwą ucztą pod każdym względem. Autorka wykreowała naprawdę różne postaci – Bianki, Marty i Rysia nie da się nie lubić, a Klara za każdym razem podnosi ciśnienie. Dbałość o język i płynna, pełna emocji  narracja sprawiły, że książkę po prostu pochłonęłam w trzy wieczory. Piękne opisy zabrały mnie do Kazimierza i okolic. Dźwięki płynące ze starych skrzypiec czarują pełen miłości i tajemnic świat bohaterów oraz czytelników.

Gorąco zachęcam do przeczytania Melodii zapomnianych miłości! Już w czwartek (20 lipca) na moim blogu ogłoszę konkurs, w którym do wygrania będą dwa egzemplarze tej powieści.


tytuł: „Melodia zapomnianych miłości”
autor: Dorota Gąsiorowska
wydawnictwo: Między Słowami (Znak)
liczba stron: 628
premiera: 19.07.2017 r.
kliknij i zajrzyj do środka:

Autorce oraz Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji i egzemplarze konkursowe!

3 komentarze:

  1. Nie mówię nie, może jednak kiedyś przeczytam :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznajemy rację - "Melodia zapomnianych miłości" to powieść obyczajowa, którą momentami czyta się naprawdę jak kryminał. Sporo tajemnic, jeszcze więcej emocji i bardzo ciekawa fabuła w równie ciekawym otoczeniu. Zdecydowanie polecamy! :) Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo, wspierajmy polskich autorów

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)