czwartek, 3 sierpnia 2017

" W sieci złudzeń" - Joyce Maynard


Upały od kilku dni nie odpuszczają. Polacy szukają ochłody w morzu, jeziorze, basenach. Zdarza się, że książkoholicy chłodzą się nie tylko wodą, ale i powieściami, które wywołają gęsią skórkę na ich rękach. Jeśli szukacie „powieści dla ochłody”, a nie przepadacie za kryminałami czy horrorami, mam dla Was świetną propozycję od Wydawnictwa Muza.

W sieci złudzeń to naprawdę dobra historia napisana przez Joyce Maynard. Choć to znana bestsellerowa pisarka, z jej prozą zetknęłam się po raz pierwszy. I nie żałuję!

Główną bohaterką fabuły jest Helen – kobieta doświadczona przez los. Samotna i nieszczęśliwa znajduje się na życiowym zakręcie. Rozwód i samotne macierzyństwo sprawiły, że pocieszenia zaczęła szukać w alkoholu. Wkrótce sprawy wymknęły się jej spod kontroli i straciła prawo do opieki nad ukochanym synkiem. Niespodziewanie życie Helen ulega zmianie. Poznaje zamożne małżeństwo, Avę i Swifta Havillandów. Dołącza do grona ich przyjaciół, dla których organizują wytworne przyjęcia. Staje się częstym gościem w ich luksusowej posiadłości i niemal członkiem rodziny. Małżeństwo zaczyna coraz bardziej ingerować w życie Helen. Pod ich wpływem zrywa kontakty z nowym partnerem i sprawdzoną koleżanką. To jednak nie stanowi dla bohaterki problemu, bowiem dzięki wsparciu nowych przyjaciół udaje się jej naprawić kontakty z synem. Wszystko idzie ku dobremu? Tylko pozornie. Pewnego dnia życie stawia ją przed poważnym wyborem – prawda czy przyjaźń? Co zwycięży? Czy kobiecie uda się wyplątać z tytułowej sieci złudzeń?

Powieść pisana jest w pierwszej osobie. Historię opowiada Helen. Zaczyna… od końca, ale nie zdradzając finału intrygi. Zaskakujący i budujący napięcie zabieg sprawił, że książkę po prostu pochłonęłam, chcąc jak najszybciej poznać zakończenie.

Wszyscy pragniemy akceptacji. Tęsknimy do emocjonalnych więzi. Często chowając się za maskami i zmieniając system wartości, postępujemy wbrew sobie tylko po to, by zyskać sympatię, uznanie w oczach innych ludzi. Czy warto? Joyce Maynard na przykładzie toksycznej relacji Helen z małżeństwem pokazuje, co dzieje się z takimi ludźmi.

Przyjaźń, która staje się uzależnieniem. Wsparcie, które zamienia się w manipulację. Tęsknota zaspokojona tylko pozornie. W sieci złudzeń zmusza do myślenia. Mnie, niepoprawną optymistkę i pozytywie nastawioną do świata i ludzi osobę, nieco ostudziła. Przypomniała, że przecież nigdy nie wiemy, kto tak naprawdę kryje się przez widzianą przez nas maską…

Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji!

tytuł: „W sieci złudzeń”
autor: Joyce Maynard
wydawnictwo: Muza
liczba stron: 432

5 komentarzy:

  1. Coś czuję, że jest to książka dla mnie! Uwielbiam te zmuszające do przemyśleń :)
    Pośredniczka książek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej ani o autorce, ani o tej książce. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji koniecznie muszę to zmienić!

    A jeśli chodzi o ochłodzenie się - ja ostatnio dni spędzam w aucie z klimą na fula.:-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie tą książką!! Lubię gdy w powieściach nie wszystko jest oczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam czytać takie historie!
    Bardzo mnie zachęciłaś do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że książka bardzo mnie zainteresowała. Będę ją miała w przyszłości na uwadze :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji i Twój komentarz. Zapraszam ponownie :)