sobota, 30 stycznia 2016

Awaria małżeńska - Natasza Socha i Magdalena Witkiewicz

   

   370 stron w jeden dzień. Można? Można! Wystarczy sięgnąć po powieść autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Tym razem prawdziwą perełkę stworzyła w duecie z Nataszą Sochą. Duet doskonały stworzył doskonałą książkę o... dwóch, a właściwie czterech duetach ;)
   Awarię małżeńską wywołuje kot. To on wywraca do góry nogami życie dwóch małżeństw. Ewelina i Justyna w wyniku wypadku lądują w szpitalu. Z licznymi złamaniami na trzy tygodnie muszą zapomnieć o pracy, gotowaniu, sprzątaniu, praniu i wychowywaniu dzieci oraz mężów. Liczne obowiązki spadają na ich drugie połówki - chwilowo mieszkającego w firmowym biurze Sebastiana i tłumacza Mateusza. Panowie głęboko wierzą, że poradzą sobie z nową rzeczywistością. Właściwie nie mają wyjścia... Szybko przekonują się jednak, że KFC nie zastąpi pomidorowej, pranie samo się nie powiesi i nie zdejmie. Problemy z obsługą pralki czy talenty kulinarne to i tak pikuś. Bo co zrobić, jeśli nie wie się, do jakich szkół i przedszkoli chodzą własne dzieci...?
   Ogromną zaletą książki jest prosty i lekki język oraz kapitalny humor. Płakałam ze śmiechu! Ryszard z "Klanu" został zdetronizowany jeśli chodzi o mycie rączek ;) Autorki są doskonałymi obserwatorkami męskiej rzeczywistości.
   Choć powieść bawi do łez, a panowie zostali przedstawieni w bardzo krzywym zwierciadle, niesie także przesłanie dla żon - by dać szansę mężowi i spojrzeć na niego łaskawszym okiem.
   Gorąco polecam! Szczególnie na poegzaminowe odprężenie :)



wydawnictwo: Filia
liczba stron: 376
zakupiona w dyskoncie Aros.pl