piątek, 17 lutego 2017

"Maestro" - Geir Tangen



Wydawnictwo Dolnośląskie sprawiło mi bardzo miłą niespodziankę – kilka dni temu otrzymałam paczkę z egzemplarzem książki nieznanego mi autora. Maestro to debiut, który Geir Tangen, najpopularniejszy norweski bloger recenzujący kryminały, napisał z miłości do tego gatunku. Powieść  ma ogromne szanse, by podbić polski rynek.

Maestro to pierwsza część trylogii, której akcja rozgrywa się w małym miasteczku Haugesund w zachodniej części Norwegii. Głównym bohaterem jest dziennikarz Viljar Gudmundsson. Szanowany i podziwiany przez czytelników i współpracowników był filarem swojej gazety, „Haugesunds Avis”. „Wyszukiwał sensacje, a potem wykorzystywał władzę, jaką sprawował nad słowem”. Do czasu. Kilka lat po ujawnieniu skandalu z jednym z ministrów w roli głównej otrzymuje tajemniczą i niepokojącą wiadomość. Nadawca zapowiada wykonanie wyroku na osobie, której nie dosięgnął wymiar sprawiedliwości. Następnego dnia zostają znalezione zwłoki kobiety, a do skrzynki e-mailowej dziennikarza zaczynają napływać kolejne listy. Każdy kończy się tajemniczym kodem, w rozszyfrowaniu których może pomóc świat literatury. Śledztwu przewodzi Lotta Skeisvoll. By odnaleźć zabójcę musi współpracować z Viljarem. Czy uda im się odkryć tożsamość szaleńca, zanim dojdzie do kolejnych zapowiedzianych morderstw?

Maestro trzyma w napięciu do samego końca. To doskonały kryminał z wyrazistymi postaciami. Viljar, choć zmaga się z depresją i lękami, nie boi się stawić czoła szaleńcowi i zaangażować w dochodzenie. Warto zauważyć, że autor świadomie wykorzystał wątek choroby. W Norwegii niewiele mówi się o niej publicznie. Geir Tangen pisze o niej otwarcie, chcąc zwrócić uwagę na problemy, z jakimi zmagają się osoby dotknięte depresją.

Mówiąc o bohaterach, nie sposób nie wspomnieć o tytułowej postaci. Maestro kojarzy się głównie z muzyką. W powieści norweskiego blogera Maestro dyryguje nie muzyczną, lecz literacką orkiestrą. Prowadzi, i z czytelnikami, i z pozostałymi postaciami, ciekawą grę, naśladując sceny z popularnych kryminałów. Jego wyjątkowość podkreśla także sposób narracji –w rozdziałach poświęconych mordercy jest prowadzona w pierwszej osobie. W pozostałych partiach książki autor stosuje narrację trzecioosobową.

Cieszę się, że dane mi było poznać Lottę i Viljara. To niezwykły duet, który zabiera czytelnika na szybką przejażdżkę bez zapiętych pasów. Zabawa schematami, skandynawski klimat, niebanalne postaci i nagłe zwroty akcji – Maestro po prostu trzeba przeczytać!


Wydawnictwu Dolnośląskiemu dziękuję za egzemplarz do recenzji!


wtorek, 14 lutego 2017

"Obudź się, Kopciuszku" - Natalia Sońska


„Wszyscy chcą kochać, choć nie przyznają się. Tak pięknie jak w kinie, jak we śnie”. Do słów piosenki Maryli Rodowicz książkoholik dodałby zapewne porównanie: „jak w ulubionej książce”. Miłość niejedno ma imię i jest najpopularniejszym motywem literackim. Dziś Święto Miłości. Walentynki. To dobry moment, by polecić powieść bajkową, zimową i klimatyczną. Powieść Natalii Sońskiej. Powieść oczywiście o miłości.

Główną bohaterką Obudź się, Kopciuszku jest Alicja. To młoda, ambitna i niestety samotna pani doktor. Lekarzem została z powołania. Kocha swoich pacjentów, zresztą z wzajemnością. Oddaje się pracy każdego dnia, a wigilie spędzane w szpitalnym bufecie stają się jej tradycją. Zamknięta w sobie i wycofana stroni od towarzystwa innych. Do swego świata zaprasza kilkoro przyjaciół ze szkolnych lat. To właśnie oni niemal siłą zabierają ją na Sylwestra do Zakopanego. Alicja nie ma pojęcia, że kilkudniowy wyjazd zmieni jej życie na zawsze i obudzi skrywane w sercu pragnienie. Pragnienie miłości.

Podczas ostatniej nocy w roku pani doktor poznaje Michała, przystojnego ratownika TOPR. W jego towarzystwie czuje się po prostu dobrze. Zaczyna zapominać o pracy i koncentrować się na nowej znajomości. Na drodze do szczęścia Alicji i Michała staje wiele przeszkód. Czy Alicja zawalczy o miłość?

Choć w dużej części akcja książki dzieje się zimą, Obudź się, Kopciuszku porusza serce czytelnika nie tylko w okresie świąteczno-sylwestrowym. Przecież kocha się i pragnie się być kochanym niezależnie od pór roku i okoliczności.

Tym razem Natalia Sońska zabiera czytelnika w góry. Prywatnie jestem miłośniczką morza i mając do wyboru wakacje nad Bałtykiem i w Zakopanem, bez chwili zastanowienia wybieram plażę i szum fal. Mimo to byłam zachwycona przyrodą przedstawioną w powieści. Autorka, dzięki rozbudowanym i bajkowym opisom górskich krajobrazów, rozbudza każdy fragment wyobraźni czytelnika i oddziałuje na wszystkie zmysły.

Warto podkreślić, że bajkowość historii przejawia się nie tylko w urzekających opisach górskich widoków, ale także w nawiązaniach do popularnych bajek i baśni.

Obudź się, Kopciuszku to piękna i poruszająca powieść. O zranionym sercu,  uśpionych marzeniach i pragnieniu miłości. Kto wie, może Ty też jesteś Kopciuszkiem, który zamiast gubić buty, powinien obudzić się ze snu?


czwartek, 9 lutego 2017

"Wszystkie kształty uczuć" - Edyta Świętek


Jedne książki po prostu czytam. Inne wręcz pochłaniam. Powieść Wszystkie kształty uczuć zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Z zapartym tchem śledziłam losy Klaudii, Mariusza i Dawida, nie mogąc się doczekać zakończenia. Finał tej historii bardzo, bardzo mnie zaskoczył. Edyta Świętek przygotowała dla swoich czytelników prawdziwą bombę!

Klaudia, świeżo upieczona nauczycielka, rozpoczyna pierwszą pracę w podkrakowskiej wsi. Ma uczyć języka polskiego w podstawówce. Dzięki uprzejmości pani dyrektor zajmuje służbowe mieszkanie. Wolny czas spędza na czytaniu książek i spacerach po urokliwej okolicy. Nieufna, wycofana, boi się ludzi. Pod przyjaznym uśmiechem skrywa ból i strach. Jej postawa ma związek z wydarzeniami z przeszłości. Z chwilą śmierci matki musiała pożegnać się z beztroskim dzieciństwem. Nowa żona ojca, niczym typowa macocha z baśni i bajek, skutecznie zatruwa życie Klaudii i jej rodzeństwu. Doznana przemoc fizyczna i przede wszystkim psychiczna nie pozwala im zapomnieć, uwierzyć i… pokochać.

Dawid ma trzydzieści parę lat. To artysta – z drewna tworzy prawdziwe cuda.. Przyciąga kobiety swoim talentem, tajemniczością i dobrym sercem. Mimo to jest nieśmiały, ma niskie poczucie własnej wartości. Od lat jego kompleksem są blizny na twarzy – pozostałość po ospie. Wszystko się zmienia, gdy przypadkowo poznaje Klaudię – zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Choć wszystko wskazuje na to, że jego uczucie jest odwzajemnione, między bohaterami staje Mariusz, przyjaciel Dawida. W życiu postaci główną rolę zaczynają odgrywać zemsta, zazdrość i zraniona męska duma.

Przedstawiając bohaterów książki, nie sposób nie wspomnień o pani Kasi – mamie Dawida. Starszej pani daleko do stereotypowej mieszkanki wsi, dla której jedyną rozrywką są plotki i narzekanie na ciężki los. Kobieta z powodzeniem wychowała trzech synów i mimo podeszłego wieku prowadzi dom i pielęgnuje ogródek. Przede wszystkim jednak jest ogromnym wsparciem i dla najmłodszego dziecka, i dla jego przyjaciółki, Klaudii. Bezinteresownie daje dziewczynie to, czego nie otrzymała w dzieciństwie – miłość i poczucie bezpieczeństwa. Jest jej ziemskim Aniołem Stróżem. Mimo wszystko.  

Na pierwszy plan powieści oczywiście wysuwa się trójkąt, wątek damsko-męski. Warto podkreślić, że Edyta Świętek realnie przedstawiła także problem przemocy psychicznej i fizycznej w rodzinach. Pokazuje, jak bolesne doświadczenia dziecka wpływają na jego późniejsze życie.

Wszystkie kształty uczuć to świetna powieść obyczajowa, która trzyma w napięciu niczym dobry kryminał. Ta historia pełna skrajnych emocji bawi, wzrusza, ale i wzbudza strach w czytelniku.  To historia o wszystkich kształtach uczuć – miłości i przyjaźni, ale i zazdrości, i zemście. Z niebanalnymi bohaterami wykreowanymi przez Edytę Świętek na pewno nie będziecie się nudzić! Napięcie towarzyszy do ostatniej strony, do ostatniego zdania. Gorąco polecam tę książkę!

sobota, 4 lutego 2017

"U stóp bogini" - Chitra Banerjee Divakaruni


„Dobra córka to lampa pomyślności, rozświetlająca nazwisko rodziny”

Trzy kobiety. Trzy charaktery. Trzy pokolenia. Trzy historie. Jeden… błąd. Babcia, matka i córka. Chitra Banerjee Divakaruni napisała piękną i wzruszającą książkę. U stóp bogini  to egzotyczna, hinduska opowieść o potędze rodziny oraz całej gamie uczuć, która rozciąga się na przestrzeni lat i kontynentów.

Sabitri pochodzi z biednej rodziny. Marzy o studiach. Dzięki szczęśliwemu zrządzeniu losu może się kształcić – pod swój dach przyjmuje ją bogata i wpływowa kobieta. Pomaga jej w realizacji marzeń. Do czasu. Sabitri podąża za głosem serca i… popełnia ogromny błąd. Wiele lat później jej jedyna córka, Bela powiela schemat – wraz z nieakceptowanym przez matkę ukochanym opuszcza Indie i  wyjeżdża do Ameryki. Gdy jej małżeństwo się rozpada, nieświadomie odciska piętno na własnej córce…

Tara postanawia rzucić studia. Bela nie ma pojęcia, co robić. Po latach milczenia prosi matkę o pomoc. Sabitri sięga po kartkę papieru i opisuje wnuczce inspirującą historię swojego życia – młodości, małżeństwa i trudnych relacji z córką. Nie wie, że list nie trafi w ręce krnąbrnej dziewczyny w odpowiednim momencie.

Trzy pokolenia. Trzy bohaterki. Moją ulubienicą stała się najmłodsza z nich. Tara to szczera i ekspresyjna Hinduska wychowywana w USA. Popełnia błędy takie, jak jej matka i szuka tego samego, co Bela – bezgranicznej miłości i poczucia bezpieczeństwa.

Powieść ma kilku narratorów – historia opowiadana jest w trzeciej osobie, z perspektywy Tary i mężczyzn, którzy odgrywają w życiu bohaterek bardzo ważną rolę…

U stóp bogini  to lekcja  miłości, lojalności i wolności, która niejedno ma imię. To także lekcja geografii i kultury – wraz z bohaterkami czytelnik zwiedza odległą Azję i poznaje tamtejsze zwyczaje i tradycje.

Historie przedstawione w powieści U stóp bogini przypominają, że matczyna miłość jest bezwarunkowa, a więź matki i córki wyjątkowa. Często córki upodabniają się do swoich matek. Nawet wtedy, gdy za wszelką cenę pragną tego uniknąć. Często popełniają też te same błędy. Co wtedy, gdy jest za późno, by je naprawić? Poznajcie Sabitri, Belę i Tarę. Uwierzcie, że ich losy skłaniają do refleksji.


Wydawnictwu dziękuję za egzemplarz do recenzji :)